CRALLÉ
Fotograf podróży / Writer
w pogoni za esencją
info@garycralle.com | Zdjęcia i tekst © 2022 Gary Crallé | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tom Thomson - Śmierć w Algonquin
12:30, 8 lipca 1917.Park Prowincji Algonquin.Toma Thomsonawidać, jak opuszcza zaporę Joe Lake w swoim kajaku, kierując się do zapory Tea Lake lub West Lake. Będzie to ostatni raz, kiedy ktokolwiek powie, że widział go żywego i początek nawiedzającej tajemnicy.

Ogrom Algonquin może onieśmielać. Do dziś wnętrze parku jest niedostępne, chyba że na piechotę lub kajakiem. Jest to obszar dzikiej przyrody 1/5 wielkości Szwajcarii. Siedząc na wyboju w Canadian Shield four hours na północ od Toronto, jest trudnym klejnotem pomimo obecnego statusu Kopciuszka, który został królową piękności w powszechnym głosowaniu
tzn. jest zapakowany w sezonie podglądania liści.



TheCentrum Turystyczne Algonquinma wspaniałą platformę widokową na otaczający krajobraz. Bezpłatne eksponaty o parku znajdują się na lewo od holu wejściowego; a cafeteria jest tuż za biurkiem informacyjnym. W piwnicy niewidoczne są kolekcje historycznych artefaktów, dzikiej przyrody i zasobów naturalnych, które są skatalogowane przez personel. Jeden z płóciennych namiotów Toma jest starannie zwinięty na półce.




Mówiąc o namiotach, moja partnerka Lis i ja zrobiliśmy trochę skromnego biwakowania na jednej z naszych podróży badawczych. W środku nocy cień na ścianie namiotu wyrósł z szopa na rozmiar niedźwiedzia. Kiedy cienka tkanina jest wszystkim, co oddziela twoją głowę od wąchania i prychania trzy cale dalej, nie robisz żadnych nagłych moves. Następnego ranka strażnik powiedział nam, że to młody niedźwiedź, o którym wiadomo, że odwiedza kempingi z ciekawości. Tom też miał swoje spotkania, kiedyś dzieląc grządkę jagodową z niedźwiedziem.

Algonquin był i nadal jest rajem dla artystów, który Tom nazwał domem — las, jeziora, rzeki i otwarte niebo. Uwielbiał wyzwanie, jakim było uchwycenie majestatu i blasku tego wszystkiego przy każdej pogodzie, z ulubioną wiosną i jesienią.